Łączna liczba wyświetleń

sobota, 23 kwietnia 2011

7 wskazówek jak należy jeść

1. Przed posiłkiem wypijamy szklankę wody. Wtedy zapełniony po części żołądek będę mógł przyjąć mnie pokarmu.

2. Człowiek jest tak skonstruowany, że zjada wszystko z talerza. Rozwiązanie jest tylko jedno:
nakładać na talerz mniej.

3. Jemy do lekkiego odczucia nasycenia. Resztę jedzenia zostawiamy na później lub odstępujemy, oczywiście jeśli ktoś się nie brzydzi.

4. Dobrze, żeby podczas przygody z gubieniem wagi towarzyszyło nam uczucie lekkiego głodu, ssania.

5. Posiłki spożywamy co ok. 3-4 godziny (5-6 posiłków dziennie).

6. Nie wolno podjadać z nudów bo wtedy łapiemy kalorie, które gromadzą się na ,,chude lata''.
Jemy kiedy jesteśmy naprawdę głodni.

7. Nie mylmy głodu z pragnieniem. Warto wypić szklankę wody.

Wielkanoc

Chciałbym życzyć wszystkim, wszystkiego najlepszego, dużo zdrowia, szczęścia i cierpliwości.

Jak to w okresie świątecznym ma miejsce, stół jest syto zastawiony.
Na Wielkanoc sernik, mazurek, jajka, i wiele innych.

Apeluje do jedzenia z głową.


piątek, 22 kwietnia 2011

Kilka słów o diecie

Dieta jest to wymysł pseudo-specjalistów, którzy uważają, że ich metody i sposoby odżywiania są najlepsze i najskuteczniejsze dla wszystkich.

Tak naprawdę większość diet ogranicza się do spożywania określonej liczby produktów.
Skutkiem tego może być brak składników odżywczych, np. w diecie bez tłuszczowej, jak sama nazwa wskazuje, brak tłuszczów.

I tak najważniejsza i najskuteczniejsza jest zbilansowane odżywianie.
Białko, węglowodany, tłuszcze, woda, minerały - żadnego z nich nie może zabraknąć.

W dalszych postach opiszę rolę ww. składników odżywczych

wtorek, 19 kwietnia 2011

Bilans Kaloryczny

Bilans kaloryczny jest to zapotrzebowanie kalorii, na to aby utrzymać wagę na tym samym poziomie oraz potrzymywać podstawowe procesy życiowe.

6000 kcal
Tyle należy spalić aby schuść o 1 kg.
Można też uciąć trochę kalorii i rozłożyć to na dni.

Podaję link do kalkulatora kalorycznego.
można sprawdzić ile jeść aby stracić lub zyskać na masie.


W przyszłych postach napiszę o białku, przedstawię przykładową dietę i inne.

Pozdrawiam.



sobota, 16 kwietnia 2011

Najważniejsza jest jakość

Jak w każdej dziedzinie życia liczy się jakość, tak i w odżywianiu.

Jednym z kryterium jakości jest stopień przetworzenia.

Najbardziej wartościowe produkty żywnościowe to te, które są najmniej przetworzone.
Np. Warzywa i owoce, najlepiej wyhodowane przez siebie (wtedy masz pewność, że nie są niczym naszprycowane).

Natura
Jeżeli żyjesz na wsi lub masz do niej blisko możesz zaopatrywać się w produkty u rolnika.
Nic nie zastąpi naturalnego smaku jabłka czy marchewki.
Masz też pewność, że jajka wydała z siebie, zdrowa kura, zaś mleko zawiera wiele cennych składników, które znikają w czasie procesów przemysłowych związanych z przetwarzaniem tego produktu.

Jeżeli nie masz blisko na wieś, warzywa, owoce, nabiał kupuj u rolników na targowiskach w swoim mieście. Czasem ceny są o wiele niższe niż w sklepie.

Rzeczywistość
W ostateczności kupuj w sklepie.
Bądź jednak czujny.
Czasem nie warto oszczędzać na cenie, gdyż może odbić się to na jakości produktu.
Sprawdzaj też datę ważności (produkty na wierzchu mają krótszy okres przydatności niż te w głębi, których nie widzimy).

Produkty
Oto lista kilku produktów, dostępnych w sklepie, które ,,musisz'' spożywać:
-chleb pełno ziarnisty,
-woda mineralna niegazowana,
-mleko 3,2 %,
-warzywa,
-owoce,
-jogurt naturalny,
-twaróg,
-śmietana,
-jogurty, itp.

Dobrze by było gdybyście zrezygnowali z produktów przetworzonych w znacznym stopniu. Należą do nich m. in. :
-słodycze (typu batony, wafelki, cukierki),
-napoje kolo podobne,
-czekolada biała.

W następnym poście na ruszt weźmiemy bilans i zapotrzebowanie kaloryczne.
Do przeczytania wkrótce.




wtorek, 12 kwietnia 2011

Podsumowanie

Będę pisał krótko.

Pierwsza połowa 2010:
masa utrzymywała się ok. 103 kg

Druga połowa 2010:
Zaczęły się studia. Nauka, nauka ,nauka, brak ruchu, niezdrowe odżywianie, brak dostatecznej ilości snu i tak 31 grudnia waga pokazała 111 kg.

Powiedziałem dość.
I tak do dziś schudnąłem 10 kg.
Ze 111 kg na 101 kg.
Prez 3,5 miesiąca.

Wynik byłby lepszy i szybszy gdybym zaktywizował wysiłek fizyczny, ale o tym wtrótce.

W dalszych postach opisywać będę metody dzięki, którym zrzuciłem tyle kilogramow.

Ostrzegam:
to nie jest żaden bajer, ściema czy żart.
Poprostu jeśli uznasz, że nie miałem racji, napisz.

Pamiętaj: wszystkie informacje na blogu są darmowy.